sobota, 13 września 2014

Jak to było z tym blogiem

Od dawna chciałam zapisywać ciekawe momenty mojego życia. Myślę, że dane mi było przeżyć ich wiele. Mam tu na myśli szczególnie podróże do Szwecji, Anglii, Walii, Włoch. Górskie wyprawy we Włoszech i wiele innych. Szkoda, że ich zawczasu nie upamiętniłam. Na szczęście są zdjęcia, wiec jakiś ślad pozostał.

Co zatem skłoniło mnie właśnie teraz, by zacząć pisać? Smutne wydarzenie. Śmierć mojej Babci. Szkoda, że w takiej okoliczności, ale podczas obiadu po pogrzebie (nie lubię słowa stypa) spotkałam dużą część rodziny mojej Babci, którą widziałam pierwszy raz. Miałam okazję rozmawiać m.in. z wujkiem tj. z mężem Babci siostry, który mając 75 lat przechowuje w głowie wiele zapisków z życia całej naszej rodziny. Jest niesamowity. Pamięta daty, miejsca, imiona i nazwiska. Pali jak smok i pije kawy "siekiery". Ja niestety nie mam takiej pamięci, jak on, więc aby moje córki miały dostęp do historii rodzinnych, postanowiłam je spisywać. Niby codzienność wydaje się monotonna, ale jednak każdy dzień jest taki inny. Mam również postanowienie, aby korzystając z wiedzy wujka stworzyć drzewo genealogiczne rodziny, z której pochodzę. Niektóre jej dzieje są bardzo ciekawe, warte upamiętnienia. 
Tak właśnie powstała idea stworzenia bloga "ocal od zapomnienia"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz